To ten sam tytuł, który kilka lat temu rozgrzał do czerwoności sale kinowe, krytyków i widzów, stając się jedną z najbardziej dyskutowanych polskich produkcji ostatniej dekady.
W rolach głównych – Agata Kulesza i Robert Więckiewicz, do tego mocna ekipa: Agata Turkot, Mateusz Więcławek, Przemysław Przestrzelski oraz plejada znanych nazwisk z pierwszej ligi polskiego kina.
::addons{"type":"youtube","url":"https://www.youtube.com/watch?v=1bQSXT4qE_Q"}
12 października 2021 roku w kinie „Zdrój” w Ciechocinku odbył się wyjątkowy, uroczysty pokaz „Wesela”. Sala była pełna, a ten wieczór od razu wskoczył do lokalnego TOP-u kulturalnych wspomnień ostatnich lat.
Po projekcji ekipa z ekranu przeszła z kina na scenę Miejskiego Centrum Kultury i nagle Ciechocinek zamienił się w mały festiwal filmowy. Gościem szczególnym był sam reżyser – Wojciech Smarzowski, a spotkanie z nim i aktorami prowadziła Kinga Burzyńska, znana widzom z programu „Dzień Dobry TVN”.
Znasz ten klimat ciasnej sali weselnej, prowincjonalnej świetlicy i małego miasteczka, które wygląda jak zatrzymane w czasie? Duża część tego nastroju wzięła się stąd, że znaczna część zdjęć do filmu została nakręcona w pobliskiej Nieszawie, która już wcześniej stawała się planem filmowym dla znanych polskich produkcji.
Ulice, podwórka i wnętrza z regionu zagrały na ekranie tak prawdziwie, że widzowie z Kujaw bez trudu rozpoznawali znajome kadry. Ktoś z miejscowych ujął to prosto: „Oglądam film, a tu nagle – moja ulica, tylko zamiast sąsiadów – Kulesza i Więckiewicz. Człowiek patrzy i myśli: to jest ta sama Polska, tylko opowiedziana ostrzejszym językiem”.
Jednym z najciekawszych wątków lokalnych jest fakt, że casting do „Wesela” prowadzono właśnie w Ciechocinku. Dla wielu mieszkańców to było pierwsze, zupełnie realne zderzenie z profesjonalnym planem filmowym.
W kolejce pod salą castingową stali obok siebie kuracjusze, studenci, emeryci i lokalni społecznicy, a w powietrzu mieszały się stres i ekscytacja. Jak wspomina pani Katarzyna: „Przyszłam z ciekawości, wyszłam z numerkiem na piersi i informacją, że mogę wpaść na plan. Kiedy później szukałam siebie w tłumie na ekranie, miałam wrażenie, że to nasze Kujawy dostały swoją pięć minut w wielkim kinie”.
„Wesele” z 2021 roku to nie jest „lekka komedia na niedzielę” – to film, który bez znieczulenia pokazuje polską historię, pamięć i podzielone społeczeństwo, mieszając rodzinne dramaty z narodowymi demonami.
Smarzowski opowiada o manipulowaniu emocjami, mowie nienawiści i o tym, jak łatwo zamienić świętowanie w moralne i społeczne trzęsienie ziemi. Nic dziwnego, że po wejściu na Netfliksa produkcja w moment wskoczyła do czołówki – widzowie chcą tę opowieść nadrobić, skonfrontować się z nią na nowo albo po prostu sprawdzić, czy po kilku latach nadal tak mocno uderza.
Za każdym razem, gdy głośny film wchodzi na platformy streamingowe, w Ciechocinku wracają pytania o lokalne wątki, plany zdjęciowe i filmowe inspiracje. Miasto od lat buduje tożsamość, w której kultura i rozrywka idą w parze z uzdrowiskowym spokojem, a takie wydarzenia jak pokaz „Wesela” tylko wzmacniają ten wizerunek.
Wieczór z Kuleszą, Więckiewiczem i Smarzowskim w MCK-u to świetny przykład, że kino artystyczne może spotkać się z publicznością poza wielkimi metropoliami i zrobić tu równie duże wrażenie.
Źródło zdjęcia: oficjalny profil FB @ Miasto Ciechocinek.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ciechocinek.biz. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Ciechocinek w rytmie slow. Co robić nad Wisłą?
Bylem wczoraj i akurat trafilem jeszcze tego kujawskiego Powsinoge, ktore pisal do National geo o flisakach. Co za historia. Dzieki za autograf panie Michale i pzodrowienia do wujka Bonifacego
Kuracjusz Krzysiek
12:09, 2026-06-28
Ciechocinek w rytmie slow. Co robić nad Wisłą?
Udalo sie nam wpakwoac na poklad w grupie 40 osob, pelna profeska, dbalosc a bezpieczesnto i super historie od kapitana.Nawet w toruniu nie bylo tak fajnie i ciekawie. Oby Wisla nam nie wyschla tylko!
Heniek Wójcik
12:07, 2026-06-28
Ciechocinek w rytmie slow. Co robić nad Wisłą?
Super opcja! Wlasnie szukalme czegos poza deptakiem. Handziuk daje rade!
Nikodem
12:05, 2026-06-28
Nieszawa w National Geographic Traveller
Będąc w Nieszawie miałem wrażenie , że to wymarłe miasteczko. Nie spotkałem tam człowieka . Gdzie są mieszkańcy Nieszawy ?
turysta
20:30, 2026-06-21