Michał Probierz zrezygnował z funkcji selekcjonera reprezentacji Polski. Decyzja zapadła po trudnych dniach dla kadry – konflikt z Lewandowskim i porażka z Finlandią dopełniły obrazu kryzysu.
W czwartek (12 czerwca) rano Michał Probierz ogłosił rezygnację z prowadzenia reprezentacji Polski. Decyzja została przekazana w oficjalnym komunikacie, opublikowanym przez Polski Związek Piłki Nożnej.
– Doszedłem do wniosku, że w obecnej sytuacji najlepszą decyzją dla dobra drużyny narodowej będzie moja rezygnacja ze stanowiska selekcjonera. Pełnienie tej funkcji było spełnieniem moich zawodowych marzeń i największym życiowym zaszczytem – napisał Probierz.
Rezygnacja trenera to kulminacja napiętej atmosfery, która narastała wokół reprezentacji w ostatnich dniach. W tle decyzji znajduje się nie tylko nieudany występ Polski w eliminacjach do Mistrzostw Świata 2026, ale również wyraźny konflikt na linii selekcjoner–Robert Lewandowski.
Jeszcze przed meczem z Finlandią Probierz zdecydował o odebraniu Lewandowskiemu funkcji kapitana reprezentacji i przekazaniu opaski Piotrowi Zielińskiemu. Informacja ta, jak podawały media, zaskoczyła samego Lewandowskiego – miało nie dojść do wcześniejszej rozmowy w tej sprawie.
W efekcie zawodnik ogłosił, że nie zamierza uczestniczyć w zgrupowaniach kadry, dopóki Probierz pozostaje selekcjonerem.
Na sytuację w zespole nałożył się również niekorzystny wynik sportowy. Polska przegrała z Finlandią 1:2 w meczu eliminacyjnym rozegranym w Helsinkach. Była to pierwsza porażka w grupie, która znacząco utrudnia walkę o awans na mundial w 2026 roku.
W środę prezes PZPN Cezary Kulesza spotkał się z Michałem Probierzem, deklarując chęć mediacji między selekcjonerem a kapitanem kadry. Nie ogłoszono jednak żadnych oficjalnych decyzji, a dzień później Probierz ogłosił swoją dymisję.
W oświadczeniu podziękował współpracownikom, zawodnikom, prezesowi PZPN oraz kibicom:
„Dziękuję wszystkim moim współpracownikom, pracownikom PZPN. Zawsze mogłem na Was liczyć. Dziękuję za zaufanie prezesowi i zarządowi PZPN. Dziękuję oczywiście wszystkim piłkarzom, z którymi miałem przyjemność spotkać się na tej drodze. Będę trzymał za Was wszystkich kciuki, ponieważ reprezentacja jest naszym wspólnym dobrem narodowym. Pragnę podziękować również naszym wspaniałym kibicom. Jesteście z nami na dobre i na złe.”
Polski Związek Piłki Nożnej będzie poszukiwać teraz następcy Michała Probierza. Najbliższe tygodnie będą kluczowe dla dalszych losów reprezentacji – zarówno w kontekście sportowym, jak i personalnym. Kadra narodowa pozostaje w trakcie eliminacji do Mistrzostw Świata 2026.
Ciechocinek: Anty-atrakcja pod tężniami.
,,Piekny,, niedawno odnowiny, i znow upiekszony ,, kwiaty, achy i ochy, a w samym centrum ,,Parku ,nomen omen zdrowia,,te betonowe akweny wołają o pomstę do nieba, że też nikomu nie przyszlo do głowy, żeby zamiast wywalać kolejne fudusze na zbyteczne remonty,,ciechocińskich deptaków w końcu uporać się z cuchnącymi ,, rozlewiskami ,, sąsiadującymi ze światowej sławy zabytkowymi tężniami...wstyd!
Julita
21:48, 2026-03-22
Ciechocinek: Anty-atrakcja pod tężniami.
Tam jakby dna tych brodzików wykuli, nasypali ziemi i zrobili jakieś nasadzenia to by było znośne i dla oka i dla nosa
Karolina
20:50, 2026-03-22
Bukiety, dancingi i alibi: nieoficjalny język
Poza rankingiem są oczywiście „amatorzy” kwiatów z dywanów kwiatowych… Serio, ile można, człowiek idzie zobaczyć ładne rabaty a tu znowu coś wyszarpane, powyrywane jakby to był czyjś prywatny warzywniak. To nie jest żaden folklor ani „tradycja zabierania kwiatka na pamiątkę”, tylko zwyczajne psucie tego co ma cieszyć oczy wszystkich, mieszkańców i kuracjuszy, no i jeszcze robi z miasta wiochę na zdjęciach.Ludzie wkładają w to kupę pracy, ogrodnicy, miasto, ci co wymyślają kompozycje – a potem wpada taki jeden z drugim i robi z tego sobie darmowy sklepik z sadzonkami, bo „przecież nikt nie zauważy”. Otóż zauważa każdy, kto tu przychodzi następnego dnia i widzi puste dziury zamiast kwiatów. I tak, to jest wkurzające, bo płacimy za to wszyscy, a wstyd jest wspólny chociaż „pożytki” zgarnia garstka pseudo miłośników zieleni.Solankowa Dolina w Ciechocinku musi w końcu mieć gospodarza a nie badylarza, który tylko patrzy, co by tu jeszcze uciąć, zabrać, przesadzić „do siebie”. To jest wizytówka miasta, a nie zaplecze szkółki ogrodniczej. Gospodarz pilnuje, dba i reaguje, a badylarz tylko kombinuje jak wynieść jak najwięcej pod byle pretekstem. Czas najwyższy, żeby ci od „podskubywania” kwiatów zrozumieli, że wspólne to nie znaczy niczyje – i że Solankowa to nie jest ich prywatna grządka do ogołacania.
Rórzańska
22:56, 2026-03-17
Zobacz na własne oczy, jak działa biometanownia!
Jadyma
Waldek
14:17, 2026-03-17
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ciechocinek.biz. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz