Budzik przestawiony na kolejną drzemkę, w pracy spotkanie za spotkaniem, a może szkolna wycieczka? Bez względu na to, jak wygląda nasz dzień, niemalże zawsze stajemy przed wyzwaniem skomponowania smacznego posiłku. W idealnym scenariuszu marzymy o takim, które nie tylko zaspokoi głód ale i dostarczy nam wartości odżywczych. Pomysł na szybkie danie - kanapka! Bo czy jest coś lepszego niż kromka świeżego chleba z pysznie doprawionymi i idealnie skomponowanymi składnikami? Dzięki zamkniętym w szklanych słoiczkach, w 100% warzywnym pastom Łowicz, wachlarz naszych pomysłów może być naprawdę szeroki. Pozostaje znaleźć swój sposób na idealną przekąskę pełną błonnika, białka oraz 100% naturalnych składników.
Praca, spotkania, wyzwania – życie na wysokich obrotach często sprawia, że w natłoku obowiązków i zobowiązań mamy problem, aby wygenerować czas na przerwę i danie pełne wartościowych składników. W takich sytuacjach pasty warzywne są wybawieniem – wystarczy chwila, aby przygotować sycący posiłek – na przykład ciepłe tosty czy tortilla z sałatą, pastą z bakłażana i suszonych pomidorów, nie tylko zaspokoją głód, ale i dodadzą energii, dzięki której sprostamy kolejnym wyzwaniom.
„Od jutra przejdę na dietę, nie będę jeść słodkości i zacznę biegać – krótko mówiąc nowy dzień, nowa ja!” – Brzmi znajomo? Jeśli też nie raz w życiu pokonał Cię Twój własny entuzjazm i brak konsekwencji, pamiętaj, że czasami zamiast rewolucji warto wprowadzać zmiany metodą małych kroczków. Na początek zadbaj o dodatkową porcję warzyw każdego dnia. Wybierz swoją ulubioną pastę warzywną Łowicz i przygotuj szybki i smaczny posiłek. Grzanki, wytrawne gofry czy naleśniki... ogranicza Cię jedynie wyobraźnia.
Można rzec ile dzieci, tyle problemów, ale i ile mam, tyle sposobów na przemycenie warzyw do diety najmłodszych. Każdy z nas przynajmniej raz w życiu zetknął się z niejadkiem, którego trudno przekonać do jedzenia, a już do zdrowego jedzenia... to istny wyczyn. Tymczasem pasty warzywne są niezwykle prostym rozwiązaniem na przemycenie w formie kanapki porcji wartościowych warzyw. Wystarczy wybrać ulubiony smak i posmarować pastą warzywną, a następnie dobrać do kanapki ulubione składniki i voilà – gotowe.
Jak pokazują badania coraz częściej i chętniej sięgamy po pasty warzywne. Blisko 40% Polaków* twierdzi, że stara się ograniczyć w swojej diecie spożycie mięsa, a 36% przyznaje, że do zmiany nawyków żywieniowych skłania ich dostępność produktów roślinnych. Ponad połowa Polaków (54%) twierdzi jednocześnie, że traci zaufanie do dostępnego na rynku mięsa, stąd też coraz częściej poszukują nowych smacznych produktów, które urozmaicą ich dietę. Jednak każdy z nas ma swoje preferencje co do kanapek i przekąsek, dlatego warto znaleźć swój sposób na pyszną i naturalną przekąskę.
* http://ekodostawcy.pl/warzywne-pasty-kanapkowe
* www.ekodostawcy.pl/warzywne-pasty-kanapkowe-2
KONTAKT:
Dorota Liszka, manager ds. Komunikacji Korporacyjnej i Public Affairs
e-mail: [email protected]
tel. 33-873-10-80
Twitter: @Dorota_Liszka
-
Bogna Schwarz-Romańska
tel. kom. +48 504 260 695
e-mail: [email protected]
Źródło informacji: Łowicz
Ciechocinek: Anty-atrakcja pod tężniami.
,,Piekny,, niedawno odnowiny, i znow upiekszony ,, kwiaty, achy i ochy, a w samym centrum ,,Parku ,nomen omen zdrowia,,te betonowe akweny wołają o pomstę do nieba, że też nikomu nie przyszlo do głowy, żeby zamiast wywalać kolejne fudusze na zbyteczne remonty,,ciechocińskich deptaków w końcu uporać się z cuchnącymi ,, rozlewiskami ,, sąsiadującymi ze światowej sławy zabytkowymi tężniami...wstyd!
Julita
21:48, 2026-03-22
Ciechocinek: Anty-atrakcja pod tężniami.
Tam jakby dna tych brodzików wykuli, nasypali ziemi i zrobili jakieś nasadzenia to by było znośne i dla oka i dla nosa
Karolina
20:50, 2026-03-22
Bukiety, dancingi i alibi: nieoficjalny język
Poza rankingiem są oczywiście „amatorzy” kwiatów z dywanów kwiatowych… Serio, ile można, człowiek idzie zobaczyć ładne rabaty a tu znowu coś wyszarpane, powyrywane jakby to był czyjś prywatny warzywniak. To nie jest żaden folklor ani „tradycja zabierania kwiatka na pamiątkę”, tylko zwyczajne psucie tego co ma cieszyć oczy wszystkich, mieszkańców i kuracjuszy, no i jeszcze robi z miasta wiochę na zdjęciach.Ludzie wkładają w to kupę pracy, ogrodnicy, miasto, ci co wymyślają kompozycje – a potem wpada taki jeden z drugim i robi z tego sobie darmowy sklepik z sadzonkami, bo „przecież nikt nie zauważy”. Otóż zauważa każdy, kto tu przychodzi następnego dnia i widzi puste dziury zamiast kwiatów. I tak, to jest wkurzające, bo płacimy za to wszyscy, a wstyd jest wspólny chociaż „pożytki” zgarnia garstka pseudo miłośników zieleni.Solankowa Dolina w Ciechocinku musi w końcu mieć gospodarza a nie badylarza, który tylko patrzy, co by tu jeszcze uciąć, zabrać, przesadzić „do siebie”. To jest wizytówka miasta, a nie zaplecze szkółki ogrodniczej. Gospodarz pilnuje, dba i reaguje, a badylarz tylko kombinuje jak wynieść jak najwięcej pod byle pretekstem. Czas najwyższy, żeby ci od „podskubywania” kwiatów zrozumieli, że wspólne to nie znaczy niczyje – i że Solankowa to nie jest ich prywatna grządka do ogołacania.
Rórzańska
22:56, 2026-03-17
Zobacz na własne oczy, jak działa biometanownia!
Jadyma
Waldek
14:17, 2026-03-17