Na sygnale

Zamknij

Policjanci z Aleksandrowa przeprowadzili działania "Bezpieczny Weekend Handlowy"

B.B 21:53, 26.03.2018 Aktualizacja: 23:56, 21.10.2025
Skomentuj Policjanci z Aleksandrowa przeprowadzili działania "Bezpieczny Weekend Handlowy"

Policjanci z Aleksandrowa w miniony weekend przeprowadzili działania pn. „Bezpieczny Weekend Handlowy”.  W trakcie działań na drogach naszego powiatu nie odnotowano wypadków i kolizji drogowych. Niestety nadal wielu kierowców kierowało po alkoholu. 

W miniony weekend aleksandrowscy policjanci przeprowadzili działania pn. „Bezpieczny Weekend Handlowy”. W akcji oprócz policjantów ruchu drogowego wzięli również udział inni policjanci prewencji. Celem działań prowadzonych przez policjantów  było zapewnienie bezpieczeństwa i porządku na drogach w okresie wzmożonych przejazdów i ułatwienie ruchu samochodów, zwłaszcza na głównych szlakach komunikacyjnych. Funkcjonariusze bezwzględnie reagowali na łamanie przepisów ruchu drogowego. Szczególną uwagę zwracali na te wykroczenia popełniane przez kierujących, które są najczęstszymi przyczynami wypadków drogowych, tj.: nadmierna prędkość, nieudzielanie pierwszeństwa przejazdu i nieprawidłowe wyprzedzanie. 
 

W piątek (23.03.) dzięki reakcji przypadkowej kierującej policjanci zatrzymali kierującego fiatem, który jechał wężykiem ulicą Słowackiego. Kobieta widząc technikę jazdy 34-latka zajechała mu drogę i zmusiła do hamowania. Okazało się, że mężczyzna ma blisko 4 promila alkoholu we krwi. amfetaminy. 

W niedzielę (25.03.) w ręce policjantów wpadł 42-letni kierowca, który miał w organizmie 1 promil alkoholu i sądowy zakaz kierowania pojazdami mechanicznymi. 

W trakcie działań policjanci przeprowadzili 170 badań na zawartość alkoholu i nałożyli blisko 90 mandatów karnych. 

(B.B)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ciechocinek.biz. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

Ciechocinek: Anty-atrakcja pod tężniami.

,,Piekny,, niedawno odnowiny, i znow upiekszony ,, kwiaty, achy i ochy, a w samym centrum ,,Parku ,nomen omen zdrowia,,te betonowe akweny wołają o pomstę do nieba, że też nikomu nie przyszlo do głowy, żeby zamiast wywalać kolejne fudusze na zbyteczne remonty,,ciechocińskich deptaków w końcu uporać się z cuchnącymi ,, rozlewiskami ,, sąsiadującymi ze światowej sławy zabytkowymi tężniami...wstyd!

Julita

21:48, 2026-03-22

Ciechocinek: Anty-atrakcja pod tężniami.

Tam jakby dna tych brodzików wykuli, nasypali ziemi i zrobili jakieś nasadzenia to by było znośne i dla oka i dla nosa

Karolina

20:50, 2026-03-22

Bukiety, dancingi i alibi: nieoficjalny język

Poza rankingiem są oczywiście „amatorzy” kwiatów z dywanów kwiatowych… Serio, ile można, człowiek idzie zobaczyć ładne rabaty a tu znowu coś wyszarpane, powyrywane jakby to był czyjś prywatny warzywniak. To nie jest żaden folklor ani „tradycja zabierania kwiatka na pamiątkę”, tylko zwyczajne psucie tego co ma cieszyć oczy wszystkich, mieszkańców i kuracjuszy, no i jeszcze robi z miasta wiochę na zdjęciach.Ludzie wkładają w to kupę pracy, ogrodnicy, miasto, ci co wymyślają kompozycje – a potem wpada taki jeden z drugim i robi z tego sobie darmowy sklepik z sadzonkami, bo „przecież nikt nie zauważy”. Otóż zauważa każdy, kto tu przychodzi następnego dnia i widzi puste dziury zamiast kwiatów. I tak, to jest wkurzające, bo płacimy za to wszyscy, a wstyd jest wspólny chociaż „pożytki” zgarnia garstka pseudo miłośników zieleni.Solankowa Dolina w Ciechocinku musi w końcu mieć gospodarza a nie badylarza, który tylko patrzy, co by tu jeszcze uciąć, zabrać, przesadzić „do siebie”. To jest wizytówka miasta, a nie zaplecze szkółki ogrodniczej. Gospodarz pilnuje, dba i reaguje, a badylarz tylko kombinuje jak wynieść jak najwięcej pod byle pretekstem. Czas najwyższy, żeby ci od „podskubywania” kwiatów zrozumieli, że wspólne to nie znaczy niczyje – i że Solankowa to nie jest ich prywatna grządka do ogołacania.

Rórzańska

22:56, 2026-03-17

Zobacz na własne oczy, jak działa biometanownia!

Jadyma

Waldek

14:17, 2026-03-17

0%