Sąsiedzka ekipa wciąż czuwa - zima może jeszcze wrócić!
Bocian Wojtek spod Służewa wyrósł nam na prawdziwą gwiazdę. Po tym, jak historia ptaka z okolic Ciechocinka trafiła do National Geographic, zrobiło się o nim głośno nie tylko w regionie, ale i na całym świecie. Teraz to już bocian–celebryta z kujawskiej prowincji, a nie tylko zwykły „metropolitarny” mieszkaniec słupa energetycznego.
::addons{"type":"only-with-us", "color":"black"}
Wokół gniazda Wojtka powstała nieformalna, sąsiedzka grupa wsparcia. Ludzie obserwują niebo, sprawdzają prognozy pogody, zaglądają pod gniazdo, dopytują na lokalnych grupach. W końcu każdy mieszkaniec wsi i małego miasteczka wie, że wczesny przylot bocianów bywa ryzykowny, bo Wielkanoc lubi zaskoczyć śniegiem i nocnym mrozem.
Gdy tylko zapowiada się ochłodzenie, rusza narada – dokarmiać czy pozwolić naturze robić swoje. Na jednym z wątków o Wojtku głos zabrał pan Przemek, który z niepokojem śledzi pogodę na kolejne dni i martwi się, czy bocian ma co jeść.
Pan Przemek: „Patrzyłem teraz na pogodę od przyszłego tygodnia ochłodzenie aż do Świąt, śnieg i mróz, więc może jak będzie taka pogoda to dokarmiajmy jeszcze Wojtka, co wy na to?”
W tym samym czasie inni sąsiedzi tonują emocje. Zwracają uwagę, że dzień po dniu robi się jednak cieplej, a bociany coraz lepiej radzą sobie same. Pod gniazdem widać już tylko wodę, przygotowaną na wszelki wypadek, ale bez przesady z nadopiekuńczością.
Pan Zbigniew: „Pod gniazdem zostawiłem tylko wodę, myślę, że tam już nie ma co przynosić. Robi się coraz cieplej, będą sobie radzić.”
W tle tej historii pojawia się jeszcze jeden wątek: czy Wojtek na pewno jest Wojtkiem, a nie… Wojtkową? Są tacy, którzy twierdzą, że płci bociana raczej nie ustalimy, inni uśmiechają się pod nosem i powtarzają, że najważniejsze, że ptaki są razem. Bo gdy w gnieździe para, to rodzi się nadzieja na małe, rozkrzyczane głodomory.

To konkretne gniazdo ma już swoją historię. Na mapach internetowych można wypatrzeć słup, który od lat jest bocianim adresem. Starsi mieszkańcy pamiętają, że kiedyś rodzina w tym miejscu regularnie się powiększała, a młode bociany kręciły kółka nad polami między Służewem a Ciechocinkiem.
Pani Jolanta: „Podobno młode wracają z Afryki dopiero po 3–4 latach, a nie od razu.”
Ta myśl dodaje całej historii pięknego, rodzinnego charakteru. Wyobraźnia podsuwa prostą scenę: dorosłe bociany wracają do swojego gniazda, a po kilku sezonach dołączają do nich ich własne, już dorosłe dzieci. Gdzieś nad Kujawami, w ciepłym, wiosennym powietrzu, krąży bociania genealogia, a kolejne pokolenia uczą się trasy między Afryką a Wisłą.
Podobne obrazki znamy już z innych zakątków Europy. W niektórych węgierskich wsiach praktycznie na każdym słupie stoi bocianie gniazdo, a widok ptaków szykujących się do lądowania stał się częścią codziennego pejzażu mieszkańców. Krótki film z przejazdu przez taką miejscowość robi ogromne wrażenie – słup za słupem, gniazdo za gniazdem, a nad wszystkim wolnym lotem krążą bociany.
::addons{"type":"youtube","url":"https://www.youtube.com/shorts/yVclvL6IJvI"}
Patrząc na Wojtka spod Służewa i jego sąsiedzkie zaplecze, można zadać sobie pytanie, czy za kilka, kilkanaście lat taki widok nie będzie normą również na Kujawach. Jeśli tylko zostanie miejsce na łąki, miedze i podmokłe tereny, a ludzie będą dbać o bezpieczne platformy pod gniazda, bociany same wybiorą swoje „osiedla” wzdłuż lokalnych dróg i pól.
W tej historii jest coś bardzo lokalnego i jednocześnie bardzo uniwersalnego. Bocian Wojtek stał się symbolem troski sąsiadów, czujnej obserwacji pogody i tej cichej radości, że „nasz” ptak z Kujaw trafił do światowych mediów. A jednocześnie to opowieść o tym, jak zwykły słup energetyczny może stać się punktem odniesienia dla całej społeczności – miejscem, do którego zagląda się wzrokiem codziennie, między poranną kawą a popołudniowym spacerem.
Podziękowania kierujemy do Państwa Kwiatkowskich, którzy podzielili się ze swoją historią i wakacyjnymi wspomnieniami z Węgier. To dzięki takim relacjom możemy pokazać czytelnikom, jak bociani klimat łączy Kujawy z innymi regionami Europy, a lokalne opowieści zyskują szerszy, międzynarodowy wymiar.
Jeśli macie własne historie związane z przyrodą, bocianami, lokalnym folklorem Ciechocinka i Kujaw – zapraszamy do kontaktu z redakcją. Możecie przysłać zdjęcia, krótkie wspomnienia z dzieciństwa, opowieści o gniazdach z waszych wsi i ulic. Z chęcią opublikujemy je na łamach naszego serwisu, żeby bociani szlak rósł w siłę z sezonu na sezon.
Napiszcie do nas na adres [email protected] lub skorzystajcie z formularza kontaktowego na stronie.
::addons{"type":"alert"}
::addons{"type":"facebook-encouragement"}
::news{"type":"see-also","item":"12459"}
::addons{"type":"only-with-us", "color":"black"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ciechocinek.biz. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz