Innym biegiem potoczyłaby się Bitwa Warszawska, gdyby toruńscy żołnierze w sierpniu 1920 r. wpuścili na tyły wojsk Piłsudskiego i Sikorskiego hordy czerwonoarmistów. Dla większości Polaków, Cud nad Wisłą z sierpnia 1920 roku kojarzy się wyłącznie z walkami toczonymi na przedpolach stolicy. Warto jednak mieć na uwadze, że być może kluczowa bitwa tej wojny miała miejsce na przedpolach Ciechocinka…
Michaił Tuchaczewski, wówczas 27-letni głównodowodzący bolszewickiego frontu północno-zachodniego, ofensywę rozpoczął znad Berezyny (rzeka na Białorusi). Nie skierował swoich oddziałów na Warszawę, ale na Płock, Włocławek i Toruń. Jego celem było dotarcie do Wisły, zdobycie jednego z trzech mostów i przejście na drugą stronę rzeki. W konsekwencji chodziło o to by stolicę oraz oddziały w niej stacjonujące oskrzydlić od zachodu co mogło spowodować odwrócenie wyniku wojny.
W lipcu rozpoczęła się ofensywa Armii Czerwonej. Oddziały Tuchaczewskiego 20 lipca zdobyły Grodno, 30 lipca zajęły Białystok,a na początku sierpnia oddziały wroga były już w naszym regionie i sukcesywnie posuwały się ku Wiśle. 12 sierpnia padło Działdowo, 13 sierpnia - Lipno, Rypin, Skępe i Kikół. Dwa dni później oddziały sowieckie dotarły na przedmieścia Włocławka i stanęły na brzegu Wisły. W sierpniu 1920 roku na lewym brzegu Wisły miały miejsce zacięte starcia z oddziałami 3 Korpusu Kawalerii, dowodzonymi przez komkora Gaj-Chana. Niemniej opanowanie mostu we Włocławku w nagłym ataku nie powiodło się. To właśnie 16 sierpnia rozpoczęła się bitwa, która w konsekwencji przegoniła bolszewików od mostu i miasta.
Dnia 14 sierpnia, około godziny 9.00, oddziały zbliżyły się do linii Wisły, osiągając wieś Bobrowniki, aby podjąć próbę przekroczenia rzeki. Wybrano to miejsce w nadziei na dogodne warunki do przeprawy na drugi brzeg Wisły. Po zdobyciu ruin zamku w Bobrownikach, oddział rozpoznawczy III Korpusu Konnego Gaja-Chana natychmiast opanował Nieszawę na lewym brzegu Wisły.
Aby wprowadzić Polaków w błąd, bolszewicy wysłali oddział zwiadowczy na prawy brzeg, który 16 sierpnia zajął Lubicz. W międzyczasie dowódca Obozu Warownego „Toruń” gen. Edmund Hauser wysłał w kierunku Nieszawy pododdział żołnierzy z Torunia, złożony z jednego batalionu piechoty i jednej baterii dział.
Z Nieszawy na lewym brzegu Wisły wysłano dwa wrogie oddziały zwiadowcze, których celem było zbadanie sił Polaków wysłanych z Torunia w zagrożony rejon Ciechocinka i Nieszawy. Kolejne oddziały skierowały się z Nieszawy w kierunku wsi Odolion oraz Ciechocinka. Na Odolionie Rosjanie zdemontowali linię kolejową między Ciechocinkiem a Aleksandrowem Kujawskim, mylnie sądząc, że jest to linia Włocławek-Toruń. Pod Odolionem miało miejsce kluczowe starcie, po którym Rosjanie, doświadczając dotkliwej porażki, szybko się wycofali do Nieszawy. Następnie przekroczyli Wisłę i uciekli do Bobrownik. Oddział, który miał opanować Ciechocinek, stanął przed miastem, lecz nawet nie wkroczył do niego. Na wieść o przegranej bitwie, zamiast ryzykować powrót do Nieszawy, postanowił niezwłocznie przekroczyć Wisłę. Skutecznie przedostał się na drugą stronę rzeki i poruszając się wzdłuż brzegu, dotarł do Bobrownik. 14 sierpnia był jedynym dniem w wojnie polsko-bolszewickiej, kiedy Rosjanie dotarli na lewy brzeg Wisły.
W obronie Rzeczypospolitej udział brali także mieszkańcy Ciechocinka. W ciechocińskim kościele znajduję się tablica pamiątkowa poświęcona młodym ciechocinianom, poległym za wolność ojczyzny w latach 1919-1920. Najmłodszym z nich był Feliks Puchalski, miał 17 lat. Cześć i chwała Bohaterom!
źródło : blog,Związku Piłsudczyków Rzeczypospolitej Polskiej
autor: Jakub Baran
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ciechocinek.biz. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Kronika biurokracji, czyli bezwład ruchu!
Rozebrać tę budę i posadzić tam drzewo !
realnie myślący
10:07, 2026-06-08
Powoli zabija nasze drzewa. Czeka na katastrofa?
Przecież jemioła już dawno niszczy drzewa w Ciechocinku . Żadna to nowość .
mieszkaniec C-K
10:01, 2026-06-08
Bukiety, dancingi i alibi: nieoficjalny język
Dobrze, że kupują nowi bo tutejsi tylko nachlać się darmo i nic nie wnoszą wieśniaki, tylko przyezdni z dużych miast pokazują wam prawdziwe życie jak w Madrycie ;))))
Oj tam, oj tam
20:21, 2026-06-05
Ciechocinek: wandale niszczą reklamy Pod Jemiołą
Wandalizmu nie popieram, ale reklama na banerach to dramat. Choćby grafika była ładna to jest to kawał szmaty, który szpeci miasto.
Zosia
09:11, 2026-06-05