Wiadomości Ciechocinek

Zamknij

Pociąg PKP Intercity „Niespieszny” do Ciechocinka – podróż z Warszawy do uzdrowiska dla tych, którzy chcą na chwilę zwolnić

Michał Tadeusz Gajewski vel Powsinoga Michał Tadeusz Gajewski vel Powsinoga 08:44, 27.04.2026 Aktualizacja: 08:49, 27.04.2026
Skomentuj Pociąg PKP Intercity „Niespieszny” do Ciechocinka – podróż sentymetana Fot. Michał Tadeusz Gajewski vel Powsinoga (dworzec Aleksandrów Kujawski - rok 2007) / ciechocinek.biz

 

Pociąg „Niespieszny” do Ciechocinka: jak wygląda podróż w rytmie slow

W sierpniu do Ciechocinka przyjedzie pociąg PKP Intercity „Niespieszny” – specjalny skład w klimacie lat 70. i 80., który zamienia zwykłą podróż w małą wyprawę w czasie.

To idealna okazja, żeby z dużego miasta wysiąść prosto w uzdrowisku, złapać oddech i przekonać się, jak smakuje nieśpieszna kolejowa przygoda.

::addons{"type":"youtube","url":"https://www.youtube.com/watch?v=TsGqltUlRVw"}

Warszawa, kawa na dworcu i pociąg, który się nie spieszy

Wyjazd zaczyna się jak wiele miejskich poranków: kawa w ręku, telefon jeszcze przyklejony do dłoni, w tle gwar dużego dworca w Warszawie. Głośniki zapowiadają kolejne ekspresy, ktoś biegnie na ostatnią chwilę na Pendolino, a ty stajesz przy tablicy odjazdów i szukasz jednego, konkretnego słowa: „Niespieszny”.

Ten pociąg nie obiecuje, że będzie najszybszy. Obiecuje coś innego – że przez kilka godzin zwolnisz, spojrzysz za okno i poczujesz, jak wyglądała podróż, kiedy ważniejsze od Wi-Fi było to, kto usiądzie z tobą w przedziale. PKP Intercity zbudowało cały projekt „IC Nieśpieszny” właśnie wokół tej idei powrotu do podróży, w których liczy się droga, a nie wyłącznie czas przejazdu .

 

Skład ma około 200 miejsc i wygląda jak pociąg z opowieści rodziców: wagony z przedziałami, osobno pierwsza i druga klasa, do tego wagon barowy, gdzie można usiąść przy stoliku i patrzeć na mijane stacje . W tle pracują historyczne lokomotywy, w tym kultowy „Czesio” EP05-23 czy „siódemki” i „świnki”, które dla kolejowych pasjonatów są jak stare winyle – trochę trzeszczą, ale grają tak, że chce się słuchać dalej .

Na rozkładzie jazdy sezonu 2025/2026 zaplanowano aż 46 takich kursów w całej Polsce – od Zakopanego po wybrzeże . W dniach 7 i 9 sierpnia jednym z przystanków tej nostalgicznej trasy stanie się Ciechocinek, uzdrowisko, do którego od lat przyciąga ludzi nie tylko sól i tężnie, ale też bardzo konkretna potrzeba: wysiąść z pędzącej codzienności.

Przez Kujawy do uzdrowiska: widok z okna „Niespiesznego”

Im dalej od Warszawy, tym wolniej układa się rytm podróży. Za oknem znikają wieżowce, zaczynają się płaskie pola Mazowsza, potem coraz częściej mijane są kujawskie wsie, małe stacyjki, bocznice, na których wciąż stoją stare wagony. To ta część Polski, której zwykle nie widzimy z autostrady – tutaj pociąg pokazuje kulisy kraju, a nie tylko jego frontową fasadę.

W przedziałach szybko robi się swojsko. Ktoś wyciąga kanapki w papierze śniadaniowym, ktoś inny książkę, starsze małżeństwo opowiada wnukom, jak kiedyś jeździło do sanatorium „na wczasy z PKP”. Dla wielu pasażerów Ciechocinek to wciąż symbol „zdrowotnych wakacji”, a teraz dojście do niego prowadzi przez jeszcze jeden rytuał: podróż pociągiem, który sam w sobie jest atrakcją.

W wagonie barowym, gdzieś między kujawskimi polami, padają pytania: „A gdzie wysiadacie?”, „Pierwszy raz do Ciechocinka?”, „Macie już upatrzony pensjonat?”. Jedni jadą na klasyczny turnus do sanatorium, inni tylko na weekend – złapać oddech, pospacerować przy tężniach, zjeść lody na deptaku i wrócić do miasta z wrażeniem, że czas na chwilę zwolnił.

Tu najlepiej widać, jak łączy się ogólnopolski trend z lokalną historią. Z jednej strony mamy wielki projekt jubileuszowy PKP Intercity, przygotowany z okazji 25-lecia spółki i 100-lecia Polskich Kolei Państwowych . Z drugiej – konkretne uzdrowisko na Kujawach, do którego od dziesięcioleci przyjeżdżają kuracjusze z Warszawy, Łodzi, Trójmiasta i Śląska. Teraz jadą pociągiem, który przypomina im, że „kiedyś tak się podróżowało”.

Nieśpieszne podróże wracają do łask – także do Ciechocinka

„Niespieszny” nie jest tylko jednorazowym fajerwerkiem w rozkładzie jazdy. To odpowiedź na szerszy trend slow travel, który od kilku lat rośnie w całej Europie – ludzie coraz częściej chcą jechać wolniej, zobaczyć po drodze coś więcej niż tylko parking przy autostradzie i poczuć, że podróż jest osobną częścią wyjazdu, a nie przykrym obowiązkiem do „odbębnienia”. Pociąg retro, który zatrzymuje się w uzdrowisku, idealnie wpisuje się w tę zmianę myślenia .

PKP Intercity przygotowało dla „Niespiesznych” osobną taryfę, z prostym cennikiem zależnym od odległości – bilety w drugiej klasie zaczynają się od 49 zł za krótsze trasy, a sięgają 199 zł przy najdłuższych odcinkach, w pierwszej klasie od 79 do 229 zł . Do tego obowiązkowa rezerwacja miejsca, możliwość przewozu roweru na specjalnie oznaczonych miejscach i jasne zasady: podróżujesz konkretnym pociągiem, w konkretnym dniu, na wpisanym na bilecie miejscu . To ma być świadoma decyzja – wybierasz konkretną podróż, a nie tylko „jakikolwiek dojazd”.

Zainteresowanie inauguracją projektu było ogromne. Pierwszy „Góral” z Warszawy do Zakopanego, który ruszył 17 kwietnia 2026 roku, sprzedał około 200 miejsc w błyskawicznym tempie . Kolejne składy – „Historyk” na majówkę, „Maltanka” do Poznania, „Korsarz” nad morze czy „Książę” do Szczecina – pokazują, że nostalgia da się zamienić w codzienny, bardzo konkretny produkt turystyczny . Ciechocinek, z planowanymi przyjazdami „Niespiesznego” 7 i 9 sierpnia, dołącza do tego ogólnopolskiego szlaku.

Dla uzdrowiska to coś więcej niż tylko punkt w rozkładzie. To szansa, by przyciągnąć do miasta ludzi, którzy niekoniecznie wybierają tygodniowy pobyt w sanatorium, ale chętnie wpadną na weekend, przesiądą się z tramwaju w Warszawie do wagonu retro i odkryją Ciechocinek jako idealne miejsce na krótki reset. A dla lokalnych pensjonatów, kawiarni i restauracji – nowa fala gości, którzy przyjadą tu dosłownie „pociągiem w rytmie slow”.

Czasem wystarczy wsiąść do pociągu do Ciechocinka

Najciekawsze w tej historii jest to, że nie trzeba wielkich planów, żeby wziąć w niej udział. Wystarczy sprawdzić, kiedy „Niespieszny” jedzie w stronę Ciechocinka, kupić bilet (sprzedaż rusza najwcześniej 30 dni przed odjazdem) i potraktować tę podróż jak małą wyprawę . Zamiast nerwowego scrollowania telefonu można pogadać z towarzyszami z przedziału, popatrzeć za okno i poczuć, że Polska wciąż ma wiele do pokazania z perspektywy torów.

Dla części pasażerów to będzie powrót do wspomnień z dzieciństwa, dla innych – coś zupełnie nowego. Ale w obu przypadkach finał jest podobny: pociąg zwalnia, drzwi się otwierają, a ty stajesz na peronie, z którego do tężni czy na deptak jest już tylko spacer. I nagle okazuje się, że „nieśpieszna” podróż pociągiem do Ciechocinka to jedna z najprostszych rzeczy, jakie możesz dla siebie zrobić.

Jeżeli ten tekst przypomniał ci jakieś własne kolejowe historie albo podsunął pomysł na wyjazd do Ciechocinka – podeślij go dalej, opowiedz o nim bliskim albo po prostu zaplanuj swój nieśpieszny przejazd pociągiem, gdy tylko „Niespieszny” zamelduje się na Kujawach.

::addons{"type":"alert"}

 

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
Nie przegap żadnego newsa, zaobserwuj nas na
GOOGLE NEWS
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ciechocinek.biz. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%